niedziela, 24 stycznia 2016

Chorwacja 2009/2014

Witajcie ponownie! 


Dzisiejszym tematem wspomnienia będzie przepiękny kraj, w którym byłam razy dwa! :)
Otóż, jest to...

C h o r w a c j a ! 


Wakacje pełne słońca, upałów, "czekoladowej" opalenizny, świetnych zdjęć i radości... 
Czego do szczęścia więcej człowiekowi trzeba?


W wakacje roku 2009 odwiedziłam Omiš - przepiękne miasto, leżące w komitacie splitsko-dalmatyńskim. 

Widok z apartamentu, w którym mieszkaliśmy przez 10 dni, był po prostu nieziemski. 
Wychodząc na taras, mieliśmy przed sobą całe pasmo Morza Adriatyckiego, jak również dwie duże wyspy - Solta oraz Brac.
W miasteczku Omis występowała plaża kamienista, jak i piaszczysta - w zależności od preferencji, można było wybrać, gdzie chce się spędzić upalny dzień. 
Wakacje te pozwoliły mi również poznać przemiłą osóbkę - Olkę, która przyjechała z Warszawy i zamieszkała wraz z rodzicami w apartamencie za ścianą. :)
Okres ten wspominam naprawdę bardzo dobrze, gdyż nigdy wcześniej nie byłam w tak pięknym kraju, jakim jest Chorwacja.




*  *  *


Po raz kolejny Chorwację odwiedziłam w wakacje roku 2014.
Tym razem przebywaliśmy w miasteczku o nazwie Vodice - równie ciekawym jak Omis. 

Apartament "Bella Vista" (tłum."piękny widok") okazał się strzałem w dziesiątkę - z balkonu można było zobaczyć obraz miasta i rozciągającego się wzdłuż niego, pięknego Morza Adriatyckiego.

Spacerując po mieście, dostrzegłam piękno ciekawego stylu architektury Chorwacji, która bardzo mi się spodobała. 
Roślinność - zupełnie odmienna od występującej w Polsce, również zwróciła moją uwagę.
Bo tak naprawdę cieszy nas nowe - inne niż to, co widzimy na co dzień.


Nurkowanie i pływanie sprawiały mi bardzo wiele radości podczas tego wyjazdu - świat "zatopiony" przez morze wydaje się być tajemnicą, czymś nieodkrytym i zarazem pięknym.

Pod wodą wydaje nam się, że przez chwilę możemy być częścią morskiego świata.





Czasami nawet w tak ładnym kraju zdarzają się burze - nadciągają ciemne chmury i przez chwilę robi się kompletnie ciemno. 
Na szczęście nie trwają one długo, gdyż zwykle już po kwadransie chmury "odchodzą" i pojawia się tęcza - a niekiedy nawet i dwie. :D




*  *  *

Patrząc na tę styczniową, mroźną pogodę za oknem, bardzo chętnie wróciłabym się do wakacji.
Błękitne niebo, przejrzyste morze, słońce i piękne widoki to coś, co lubię najbardziej. :)


3 komentarze:

  1. Po co założyłaś bloga, na którym dodajesz posta raz na kilka miesięcy? nic nie wnoszą interesującego twoje teksty jak i zdjęcia. Tekst pisany krótkimi zdaniami typu "Chorwacja to piękne miejsce" "nigdy nie byłam w tak przepięknym miejscu". Zdjęcia twoje niczego nie pokazują jedynie to ciebie w innych pozach. Zostaw je dla siebie w prywatnym albumie.
    Ludzie się jedynie z ciebie śmieją. w dzisiejszych czasach by wybić się z blogiem o tematyce podróży trzeba ciągle wyjeżdżać, robić piękne zdjęcia, które zachwycą odbiorcę i zapalą go do odwiedzenia tego miejsca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypominam Ci,drogi sfrustrowany użykowniku, że blog ten to "Ana's memories", a nie "Ana's travels".
      Ma pokazać najpiękniejsze momenty z życia Ani (wiec logiczne, że pojawia się dużo jej zdjęć), odzwierciedlić jej wspomnienia. Jeśli coś Ci nie pasuje, to u góry masz magiczny przycisk x. Nie czytaj. ;) Swoją drogą, gratuluję poczucia humoru, skoro Ty i "ludzie" śmiejecie się z tego typu postów.

      Usuń